Jest taka książka, która obfituje w wiele ciekawych pomysłów na bomby. Jest nią "Fight Club" Chucka Palahniuka.Oto cała lista:
Napalm
1. Benzyna + mrożony koncentrat pomarańczowy (w stosunku objętościowym 1:1).
2. Benzyna + dietetyczna cola (w stosunku objętościowym 1:1)
3. Benzyna + utłuczony żwirek dla kota.
Autor sugeruje, żeby wnętrze lampy elektropromieniowej (w monitorze kineskopowym) wypełnić jedną z poniższych mieszanek.
4. Nadmanganian potasu + cukier puder.
5. Nadtlenek baru + sproszkowany cynk.
6. Saletra amonowa + proszek aluminiowy.
7. "Azotan baru w sosie siarkowym, przybrany węglem drzewnym".
Wybuch ma nastąpić podczas próbie włączenia urządzenia.
A książkę polecam nie tylko dla "przepisów", ale przede wszystkim ze względu na niesamowitą fabułę, wyjątkową kreację głównego bohatera i wiele trafnych obserwacji problemów współczesnego społeczeństwa. Czytając ją można poczuć się trochę terrorystą i trochę chorym psychicznie. Wrzucam kilka znalezionych grafik z cytatami.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz