Kontynuując tematykę napalmów.
Pirożel to napalm do którego wprowadzono utleniacz (azotan potasu lub baru) i sproszkowany magnez i glin. Tyler z "Fight Clubu" nazywa to zabawną mieszaniną. Bo chodzi tu o to, żeby do palnej substancji dodać takiej, która się utleni dostarczając tlen do szybszego spalania.
wtorek, 26 marca 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
Napalm cz. II
3. Mydło + benzyna
Do wykonania tego napalmu będziemy potrzebna jest łaźnia wodna. Trzemy mydło na tarce, następnie podgrzewamy benzynę ekstrakcyjną na łaźni i rozpuszczamy w niej mydło, pamiętamy o mieszaniu. W wyniku naszego działania powinien nam powstać gęsty żel.
4. 85% benzyna ekstrakcyjna + 14% białko kurze (ojej jakby z myślą o Wielkanocy!) + dodatek (jeden z poniższych):
Dodać do benzyny białko kurze i dodatek, mieszać do czasu aż zgęstnieje.
niedziela, 24 marca 2013
Napalm cz. I
Napalmy są bardzo niebezpieczne. Są gęste i lepkie, dlatego trudne do ugaszenia. Dym ze spalania silnie toksyczny, drażni oczy oraz zaburza prace układu oddechowego.Pierwszy raz użyte przez wojska amerykańskie podczas II wojny światowej w trakcie bitwy o wyspę Tinian.
Nazwa wzięła się od pierwszych mieszanin soli organicznych otrzymywanych z glinu, kwasu naflatenowego i palmitynowego.
Kilka przypisów:
- Nafta + benzyna (w stosunku objetościowym 1:1) stosowany podczas II wojny światowej
- Styropian + benzyna (rozpuścić ile się da)
Produkcja w warunkach domowych bardzo niebezpieczna dla twórcy, w razie zapalenia cieczy może być bombowo.
sobota, 23 marca 2013
Ksylitol zamiast gumy do żucia
Guma do żucia jest super, bo zabija przykry zapach z jamy ustnej.
Guma jest fuuuu, bo oprócz fajnych słodzików takich jak ksylitol, maltitol naszpikowana jest acesulfamem K i aspartamem- substancjami toksycznymi dla naszego organizmu oraz całą gamą wzmacniaczy smaku i konserwantów.
Dlatego zapytam po co szprycować się caaaaaaałym tym dziadostwem?
Tylko jeden ww. składnik jest odpowiedzialny za usunięcie przykrego zapachu. Ksylitol jest składnikiem gum do żucia oraz past, zapobiega próchnicy i ma przyjemny słodki smak (i taką samą "moc" słodzenia jak cukier).
Sięgnijmy po ksylitol po posiłku i po wieczornym myciu zębów.
Guma jest fuuuu, bo oprócz fajnych słodzików takich jak ksylitol, maltitol naszpikowana jest acesulfamem K i aspartamem- substancjami toksycznymi dla naszego organizmu oraz całą gamą wzmacniaczy smaku i konserwantów.
Dlatego zapytam po co szprycować się caaaaaaałym tym dziadostwem?
Tylko jeden ww. składnik jest odpowiedzialny za usunięcie przykrego zapachu. Ksylitol jest składnikiem gum do żucia oraz past, zapobiega próchnicy i ma przyjemny słodki smak (i taką samą "moc" słodzenia jak cukier).
Sięgnijmy po ksylitol po posiłku i po wieczornym myciu zębów.
Ksylitol w wersji przenośnej
piątek, 22 marca 2013
Izotonik

W związku z ostatnim wyjściem na siłownię postanowiłam przygotować napój, który miał naśladować izotonik: jego właściwości a nie jaskrawo żółty czy niebieski kolor ;P
Nasz pot oprócz wody, zawiera wiele związków mineralnych, które powinniśmy dostarczać przy długotrwałym wysiłku.
Założenie było takie, że mój izotonik powinien być źródłem sodu, potasu i magnezu. Przez przypadek stał się również nośnikiem beta-karotenu.
Do rzeczy:
- Woda mineralna (zwracam uwagę, że "Kropla Beskidu" jest wodą źródlaną).
- Sok (marchewkowy- źródło beta-karotenu, pomarańczowy, jabłkowy)
- Większa szczypta soli niskosodowej
- Większa szczypta glukozy.
Smak trochę inny, znośny. Dawkę dodatków można samemu dostosować. Z pewnością dodał mi sił podczas 3-godzinnego wysiłku.
czwartek, 21 marca 2013
Problemy z oddczynnikami
O jak bardzo łatwym było by wyprodukowanie bomby, gdyby można było kupić wodorotlenek sodu i kwas azotowy w sklepie spożywczym. Nitrogliceryna, trinitrobenzenol czy cokolwiek co ma wiele grup nitrowych byłyby używane na co dzień. Np. konflikty między sąsiadami częściej kończyłyby się wysadzeniem domu jednej ze strony (lub obydwu) niż ugodą, diametralnie zmniejszyłaby się liczba szkół oraz znienawidzonych miejsc pracy. Nasze życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.
Na (nie)szczęście nasze państwo chroni odczynniki i nas od odczynników. Jeżeli mamy ochotę zakupić jakiś odczynnik chemiczny, który nie znajduje się na "wykazie prekursorów" (znajdują się tam substancje używane przede wszystkim do produkcji narkotyków) jesteśmy zobowiązani do podania swoich danych osobistych oraz celu zakupu. Sprzedawca ma prawo nam odmówić ze względu na zbyt dużą ilość bądź wątpliwe zastosowanie.
Tutaj przykładowe pismo
A tu wykaz prekursorów
No nic pozostaje nam zaakceptować naszego sąsiada takim jaki jest i wstać skoro świt, żeby udać się do znienawidzonej szkoły lub pracy ;))
Na (nie)szczęście nasze państwo chroni odczynniki i nas od odczynników. Jeżeli mamy ochotę zakupić jakiś odczynnik chemiczny, który nie znajduje się na "wykazie prekursorów" (znajdują się tam substancje używane przede wszystkim do produkcji narkotyków) jesteśmy zobowiązani do podania swoich danych osobistych oraz celu zakupu. Sprzedawca ma prawo nam odmówić ze względu na zbyt dużą ilość bądź wątpliwe zastosowanie.
Tutaj przykładowe pismo
A tu wykaz prekursorów
No nic pozostaje nam zaakceptować naszego sąsiada takim jaki jest i wstać skoro świt, żeby udać się do znienawidzonej szkoły lub pracy ;))
środa, 20 marca 2013
Fight Club
Jest taka książka, która obfituje w wiele ciekawych pomysłów na bomby. Jest nią "Fight Club" Chucka Palahniuka.Oto cała lista:
Napalm
1. Benzyna + mrożony koncentrat pomarańczowy (w stosunku objętościowym 1:1).
2. Benzyna + dietetyczna cola (w stosunku objętościowym 1:1)
3. Benzyna + utłuczony żwirek dla kota.
Autor sugeruje, żeby wnętrze lampy elektropromieniowej (w monitorze kineskopowym) wypełnić jedną z poniższych mieszanek.
4. Nadmanganian potasu + cukier puder.
5. Nadtlenek baru + sproszkowany cynk.
6. Saletra amonowa + proszek aluminiowy.
7. "Azotan baru w sosie siarkowym, przybrany węglem drzewnym".
Wybuch ma nastąpić podczas próbie włączenia urządzenia.
A książkę polecam nie tylko dla "przepisów", ale przede wszystkim ze względu na niesamowitą fabułę, wyjątkową kreację głównego bohatera i wiele trafnych obserwacji problemów współczesnego społeczeństwa. Czytając ją można poczuć się trochę terrorystą i trochę chorym psychicznie. Wrzucam kilka znalezionych grafik z cytatami.
wtorek, 19 marca 2013
Sałatka zamiast kanapki
Moi rodzice od podstawówki dbali o to bym na drugie śniadania jadła kanapki, podobnie jak na pierwsze, i na kolację też. Odkąd sama przygotowuję sobie posiłki wolę warzywa zamiast chleba, dlatego za najlepsze drugie śniadanie uważam domową sałatkę. Jest taka kolorowa! Zobaczcie!
Pakowanie sałatki nie jest trudne. Dobrze jest kupić specjalne pudełko. Jest dużo takich, pozwalających bezpiecznie i bez katastrof torebkowo-plecakowych transportować sałatki. Pierwsze 2 można znaleźć na allegro, a ten ostatni (harmonijkowy :)) na stronie twojlunchbox.pl.
poniedziałek, 18 marca 2013
Plecak zamiast torby
Zamiast torby lepiej założyć plecak? Zapewne krzywisz się czytelniku na samą myśl o starym plecaku, który za czasów podstawówki służył Ci dzień w dzień i który pewnie już dawno rzuciłeś w kąt.
Zdrowiej jest założyć plecak, bo równomiernie obciąża nasz kręgosłup. Przecież to trzon naszego ciała i wszystko: nasze ręce, nogi i głowa są do niego "doczepione".
Dziewczyny!
Ja wiem jak bardzo, bardzo, bardzo dużo rzeczy jesteśmy w stanie zmieścić do szkolnej torby i wiem jak się czujecie wieczorem: ponaciągane mięśnie nie dają spokoju, to nie jest przyjemne. Nasze organizmy próbują nam powiedzieć "na tą stronę to przegięłaś kochaniutka", a jak nie słuchamy to przyzwyczajamy do bólu i dyskomfortu, a dalej doprowadzimy do powstania skrzywienia kręgosłupa. Po nam to?
Jeżeli staracie się żyć zdrowo to nie tylko odżywianie i ekologia. To również dobór wielu istotnych dodatków potrzebnych nam codziennie. Możemy kupić taki plecak, który będzie pasował do codziennego (mam na myśli niesportowego) ubioru. Kilka propozycji, zarówno dla odważnych, lubiących soczyste kolory jak i dla preferujących stonowane kolory:
A ja mam taki najprostszy na świecie, czarny, zupełnie neutralny, mieszczący wszystko co potrzebuję mieć na co dzień. Moje plecy mi podziękowały, uwierzcie- nie bolą.
A jeżeli już o kręgosłupie to kto rano się przeciąga? To najlepszy sposób, żeby zacząć miło dzień i powiedzieć własnym plecom "dzień dobry". Pooooowyciągać wszystkie mięśnie, to zajmuje mniej niż minutę, a pozwoli nam uniknąć nieprzyjemnych skórczów i chrupnięć.
Dbajcie o siebie.
I miłych poranków :)
niedziela, 17 marca 2013
Srebro piorunujące
Każdy kto uczy się chemii wie mniej więcej czym jest próba Tollensa. Tym, co się jej nie uczą podpowiem, że polega na tym, że aldehydy pod wpływem tlenku/soli srebra i amoniaku utleniają się do kwasu, a na ściankach probówki osadza srebro, tworząc lustro.
Podczas laborków w szkole samodzielnie wykonywałam taką próbę. I oto moje lustro:
Do sedna. Odczynnikiem Tollensa nazywamy mieszaninę AgNO3 i NH3. Nie jest on przechowywany w laboratoriach. Dlaczego? Pozostawiona na dłużej mieszanina stworzy związek kompleksowy srebra i azotu, który jest silnie wybuchowy.sobota, 16 marca 2013
Ciastka owsiane
Owies ma mniej glutenu niż pszenica. Jest bogaty w dobre tłuszcze składające się m.in z kwasu linolowego, oleinowego i palmitynowego i w białko, które jest potrzebne nam do regeneracji mięśni. Zawiera też wapń i magnez, i lecytynę też ma. I błonnik też obecny. Nic tylko go jeść!
na 4 ciastka/porcje:
Mamy zdrowy podwieczorek na kilka dni. Idealne po południu, kiedy wracamy zmęczeni ze szkoły bądź pracy i potrzebujemy odrobiny słodkości.
Aaaaaa!
Bym zapomniała, że to nie jest najpyszniejsze ciastko owsiane na świecie (takie z dużą ilością cukru i białej mąki i z odrobiną owsa), ale po prostu zdrowe ciastko.
na 4 ciastka/porcje:
- Płatki owsiane 120g
- Ksylitol 4 łyżki
- Mleko 40-50 ml
- Jajko
- Błonnik 4 łyżki
- Siemię lniane 25g
- Owoc (jabłko albo 1/2 banana albo 30g rodzynek/moreli/daktyli)
- Szczypta soli
- Przyprawy (cynamon/kardamon/kurkuma)
Mamy zdrowy podwieczorek na kilka dni. Idealne po południu, kiedy wracamy zmęczeni ze szkoły bądź pracy i potrzebujemy odrobiny słodkości.
Aaaaaa!
Bym zapomniała, że to nie jest najpyszniejsze ciastko owsiane na świecie (takie z dużą ilością cukru i białej mąki i z odrobiną owsa), ale po prostu zdrowe ciastko.
3, 2, 1... boom!
Nadchodzę.
Będę pisać codziennie przez 14-21 dni o tym co mi przyszło do głowy. Napiszę o tym, że staram się żyć zdrowo i smacznie i o tym jakie książki polecam nareszcie i o pomysłach na bomby, które od jakiegoś czasu przewijają się w moim życiu nieustannie.
Nie zachęcam do tworzenia bomb. I nie taki cel tego bloga. Umieszczę tu tylko ogólnodostępną, teoretyczną wiedzę na ten temat, bo świat dookoła pełen jest rzeczy które mogą wybuchnąć.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















