There is no smoke without fire
środa, 3 kwietnia 2013
Kończymy zabawę
Zielone śniadanie
Kiedy za oknem biało i zimno, trzeba na przekór. Ku wiośnie! Mocno zielono, warzywnie i witaminowo zacząć dzień to nie lada wyzwanie dla każdego przedmaturalnego leniuszka. W sam raz rozgrzewkę do nauki chemii czy matematyki :)
Zielone śniadanie to pyszny koktajl z banana, jogurtu naturalnego, połowy łyżeczki spiruliny i łyżeczki oleju lnianego oraz wielki talerz ugotowanych brokułów posypanych chrupiącymi kiełkami z soczewicy.Co daje nam takie śniadanie?
O zgrozo! Ile tu tablicy Mendelejewa i witamin! Albowiem znajdziemy w takim śniadanku kupę potasu (banan), łatwo przyswajalnego żelaza (spirulina, brokuł), witaminkę A (spirulina) i C (brokuł), kwasy omega-3 (olej), magnez (soczewica), fosfor (soczewica), a nawet miedzi (brokuł)!
wtorek, 2 kwietnia 2013
Dobra książka motywacją do zmian
Chciałabym polecić książkę, w której głównego bohatera wielokrotnie wyzywa się od "głupiego Polaczka" i w której moim zdaniem, zmieszany z błotem zostaje polski ultramaratonista, Piotr Kuryło. Nieszczęsny opis Spartathlonu z 2007 roku, kiedy autor książki, Scott Jurek przez długi okres czasu próbuje wyprzedzić polskiego zawodnika Piotra Kuryłę. Prowadzący Polak ciągnie jakiś śmieszny wózek, zamiast korzystać z punktów żywnościowych na trasie. Na Spartathlon przybiegł z Polski, co jest nielogiczne, bo przecież stracił na to mnóstwo siły. Scottowi sprawia ogromny trud wyprzedzenie Polaka. Jest to powodem frustracji i złości autora książki. Po tej sytuacji Scott Jurek dowiaduje się od obsługi, że Polak jest dzikim zawodnikiem, nie bierze udziału w biegu, co jest NIEPRAWDĄ. Walkę z Polakiem nazywa bezsensownym zużyciem energii, pewnie po to, aby dodać sobie jeszcze odrobinę heroizmu. Coś okropnego dla polskiego czytelnika.W rzeczywistości książka niewiele ma wspólnego z negacją i naigrawaniem się z Polaków. Opowiada o długiej drodze do zdrowego, pełnego i szczęśliwego życia zwykłego człowieka. Mówi o metamorfozie jaką przechodzi człowiek, który biega. Pokazuje, że jesteśmy tym co jemy i nasza kondycja fizyczna i samopoczucie mają wiele wspólnego z dietą. Propaguje weganizm i pokazuje, że to również rozwiązanie dla sportowców. Czyta się szybko i aż chce się dzięki niej biegać. Polecam książkę "Jedz i Biegaj" Scotta Jurka.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Bomba wujka wojskowego

Moja długa nieobecność powodowana była przygotowaniami nie tylko do matury, ale i do Świąt Wielkiej Nocy. Dlatego ten kto tu był pierwszy raz, spokojnie mógł nadrobić zaległości, a stali bywalcy przypomnieć sobie starsze posty :)
Wielkanocne spotkanie z rodziną przynosi kolejny pomysł na bombę. Jakie to proste i szkolne! Ze też sama na to nie wpadłam!
Równanie reakcji:
CaC2 + 2H2O => C2H2 + Ca(OH)2
Jest ona silnie egzoenergetyczna, dlatego żeby bezpiecznie otrzymać acetylen dodaje się inhibitor- spowalniacz (którym może stać się alkohol np. perfumy Diora).
Przepis wuja obejmuje wykonanie.
Do kanistra wlewamy wodę, dodajemy karbid, zamykamy (uwaga może wzrosnąć temperatura pojemnika) dołączając ląd. Popalamy i rzucamy. Acetylen chętnie się spali, jednocześnie zwiększając temperaturę i energie całego układu i wtedy będzie bum.
wtorek, 26 marca 2013
Pirożel
Kontynuując tematykę napalmów.
Pirożel to napalm do którego wprowadzono utleniacz (azotan potasu lub baru) i sproszkowany magnez i glin. Tyler z "Fight Clubu" nazywa to zabawną mieszaniną. Bo chodzi tu o to, żeby do palnej substancji dodać takiej, która się utleni dostarczając tlen do szybszego spalania.
Pirożel to napalm do którego wprowadzono utleniacz (azotan potasu lub baru) i sproszkowany magnez i glin. Tyler z "Fight Clubu" nazywa to zabawną mieszaniną. Bo chodzi tu o to, żeby do palnej substancji dodać takiej, która się utleni dostarczając tlen do szybszego spalania.
poniedziałek, 25 marca 2013
Napalm cz. II
3. Mydło + benzyna
Do wykonania tego napalmu będziemy potrzebna jest łaźnia wodna. Trzemy mydło na tarce, następnie podgrzewamy benzynę ekstrakcyjną na łaźni i rozpuszczamy w niej mydło, pamiętamy o mieszaniu. W wyniku naszego działania powinien nam powstać gęsty żel.
4. 85% benzyna ekstrakcyjna + 14% białko kurze (ojej jakby z myślą o Wielkanocy!) + dodatek (jeden z poniższych):
Dodać do benzyny białko kurze i dodatek, mieszać do czasu aż zgęstnieje.
niedziela, 24 marca 2013
Napalm cz. I
Napalmy są bardzo niebezpieczne. Są gęste i lepkie, dlatego trudne do ugaszenia. Dym ze spalania silnie toksyczny, drażni oczy oraz zaburza prace układu oddechowego.Pierwszy raz użyte przez wojska amerykańskie podczas II wojny światowej w trakcie bitwy o wyspę Tinian.
Nazwa wzięła się od pierwszych mieszanin soli organicznych otrzymywanych z glinu, kwasu naflatenowego i palmitynowego.
Kilka przypisów:
- Nafta + benzyna (w stosunku objetościowym 1:1) stosowany podczas II wojny światowej
- Styropian + benzyna (rozpuścić ile się da)
Produkcja w warunkach domowych bardzo niebezpieczna dla twórcy, w razie zapalenia cieczy może być bombowo.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


